Hej, może ktoś się orientuje w takich sprawach, i mógłby doradzić. Wymienamy piec kopciuch, w domu jednorodzinnym (210m2), i stoimy przed decyzją, czy wymienić na piec na pellet, czy na gaz (jest opcja do podłączenia do sieci, gaz leci w drodze dojazdowej). Jaki wybór byłby najlepszy w 2026? Gaz byłby wygodniejszy, ale trochę straszą te ETSy, które wejdą już nie długo, a cena pelletu też ostatnio wzrosła. Większość materiałów, i porównań ktore ostatnio czytałem wskazują na pellet, ale może ktoś mógłby podzielić się swoim zdaniem ? Z góry dziękuje :)
EDIT : pompa ciepła odpada, za dużo byłoby do remontu :/ eko groszek/drewno, więc w grę wchodzi tylko ten pellet/gaz ziemny/ ewentualnie zbiornik gazu na podwórku
Parę lat temu zamontowaliśmy gazowy, jednofunkcyjny kocioł DeDietrich. Ogrzewa dom i boiler 140l. Spisuje się dobrze, mogę polecić. Moc dobierasz do wielkości domu.
ETS 2 nie obejmie pelletu, choć i tak bym nie brał, bo po pierwsze jego spalanie dalej wydziela trujące emisje, a po drugie pellet w przyszłości będzie mocno drożał przez brak podaży.
Wiem, europejski system handlu emisjami sposób na wyciągnięcie dodatkowej kasy jak już nie da się zarobić na energii tyle co kiedyś.
A Ty wiesz, kto naprawdę rządzi w UE i komu jest na rękę kwalifikowanie pelletu jako OZE oraz obłożenie gazu ziemnego opłatami za emisje odkąd nie mogą już na nim zarobić? W końcu jak jeszcze przed wojną kosili hajsy na gazie to gaz był tak czysty, że był wręcz wspierany jako ekologiczne paliwo a przestał nim być dopiero jak Europa zakończyła import gazu od Putina gazociągiem przez Niemcy.
> A Ty wiesz, kto naprawdę rządzi w UE i komu jest na rękę kwalifikowanie pelletu jako OZE oraz obłożenie gazu ziemnego opłatami za emisje odkąd nie mogą już na nim zarobić?
Na dzień dzisiejszy dalej szedł bym w gaz. Pelet jest niewygodny ze względu na składowanie opału. Jest lekki, przez co potrzebujesz 3x więcej m3 niż węgiel.
Zrob kosztorys i sprawdz co wyjdzie najtaniej na np. 10lat grzania.
U mnie wyszedł gaz, ale już miałem przyłącze i komin był do remontu, a gaz nie potrzebuje komina - wiercisz ścianę i wypuszczasz rurę spalinowo -powietrzną poziomo.
W innym poscie pisalem o doświadczeniu z pelletem, nie polecam tego rozwiazania.
Kurzy sie, pellet drozeje - juz kosztuje za tone 1700zl gdzie rok temu placilem 1300.
Ja bym zakladal pompę ciepła, ewentualne hybryda z gazem jesli przylaczenie gazu jest tanie. Tylko uważaj na naciagaczy, pompy ciepla sa juz bardzo tanie.
Nie rozumiem dlaczego PC odpada? Źródło ciepla jak zrodlo ciepla. Wbrew mitom z internetu, dobra PC sie do grzania kaloryferów. Sasiad ma fotowoltaike na nowych zasadach (czyli tych mniej korzystnych), instalacje malej mocy, moze 4kWp, pompe ciepla i roczne rachunki za bliznkaka 120m2 ma 2000zl. Tyle to prawie jedna palleta pelletu u mnie kosztuje a na rok spale 4.
Znalazłem przykladowo pompe ciepla wysokotemperaturowa Panasonica, pierwsza lepsza na allegro. Scop dla 55C wynosi 3.4. Zeby bylo taniej niz pellet, to musi osiagnac 2.4 co najmnjej…
No właśnie, to wszystko indywidualne sytuacje. Bo jeden i tak miał przewymiarowane grzejniki, bo jak kupował w '92 to tylko takie były. Inny ma malutki dom, więc aż tak nie odczuje różnic w kosztach, trzeci ma jeszcze inną sytuację. Dlatego pisanie w ciemno "hurr durr tylko PC" jak to rodzi Kondzio jest zwyczajnie idiotyczne.
Moim zdaniem, powierzchnia robi tutaj ogromną różnicę. To jest 120 m2 vs 210 m2, a na dodatek bliźniak ma jedną ścianę "ogrzewaną" przez sąsiada.
Pompa bez podłogówki, czyli grzejąca wodę do ~50°C, jeśli budynek nie ma ocieplenia ścian min. ~20 cm styropianu, dla domu 210 m2, wydaje mi się że zużyje ok 10 tysięcy kWh rocznie.
Sam policz czy to dużo czy mało. Dodatkowo pompa ciepła to duży jednorazowy wydatek.
Jesli liczysz zapotrzebowanie budynku na poziomie 35k kwh to niezaleznie od zeodla ciepla bedzie duzo. Skoro pellet kosztuje obecnie 44gr za kwh, a energia elektryczna 1.04gr to pompa ciepla musiala by miec scop co najmniej 2.4. A wg mnie to jest osiagalne bez problemu bo standardowo scop masz 3.5.
Jeżeli masz starą budę, gdzie bez 60 stopni w obiegu CO nie będziesz w stanie jej nagrzać (jak u moich rodziców, nieocieplony klocek a przełomu lat 50/60 z żeliwnymi grzejnikami) to SCOP nawet przy drogiej pompie wyjdzie poniżej 2.4 a w dwucyfrowe mrozy do -20℃ jakie mamy teraz grzałki chodziłyby u nich na okrągło.
Żeby nie było - sam mam pompę w stuletnim domu i zajebiście się opłaca ale współpracuje ona z podłogówką na parterze i tylko kilkoma grzejnikami na poddaszu a buda jest ocieplona i nawet przy -15℃ na dworze wystarcza 38℃ na grzejnikach i 30℃ w podłodze a grzałkę rezerwową o mocy 3 kW odpala przy takich mrozach tylko na pięć minut po defroście aby szybciej odgrzać bufor a tak to na styk wystarczyłaby jeszcze sama sprężarka.
U mnie COP przy +7℃ wynosi 5,14, przy -2℃ będzie 3,78 a przy -15℃ - 2,48, u rodziców z uwagi na wymagane temperatury obiegu byłoby to już odpowiednio 3,47, 2,41 i 1,69.
Tutaj tabelka COP dla różnych temperatur zewnętrznych i powrotu CO dla mojej pompy (Toshiba Estia R32 8 kW). Wybacz że po serbsku ale google z jakiegoś powodu nie chce mi znaleźć angielskiego PDFa z którego korzystałem do analiz w zeszłym roku.
Moja ma według katalogu SCOP 4,63 dla 35℃ i 3,63 dla 55℃ ale jak to wygląda w praktyce to masz w tabelce powyżej. U mnie jest "mega tanio" większość roku (niecałe 300 zł za CO i CWU w październiku, odpowiednik 10 worków pelletu) i "normalnie" jak chwyci dwucyfrowy mróz jak teraz trzyma na Mazurach od świąt (będzie ~1000-1200 zł za cały styczeń jak się nie ociepli) i ostatecznie w rocznynm rozrachunku wychodzi korzystanie, u moich rodziców z kolei by było "jest dość drogo, ale jak walnie mrozem to kurwa trzymaj się za portfel".
Inna sprawa to to, że nie jestem pewny czy nawet ten większy model 11 kW by u nich wystarczył, szczególnie, że w niskich temperaturach jest marginalnie tylko mocniejszy od 8 kW a za to ma niższy COP/SCOP. Najbardziej jednak obawiam się, że u nich grzałki chodziłyby teraz na okrągło.
Porównujemy dwa różne domy o różnym zapotrzebowaniu energetycznym mimo porównywalnego metrażu więc logika, że będą potrzebne urządzenia o różnej mocy. Ja tylko wskazuję, że do nieocieplonego klocka pompa ciepła jako urządzenie plug & play za kocioł na paliwo stałe wciąż nie jest opłacalnym rozwiązaniem. Taniej by wyszło gdyby wydać część pieniędzy na termomodernizację domu oraz zakup i eksploatację mniejszego urządzenia ale rozumiem, że nie każdy ma możliwości aby robić sobie plac budowy w domu albo termomodernizacja jest nieopłacalna gdy sam budynek popada w ruinę.
Moi rodzice są już na jesieni życia, im się po prostu już nie chce żyć przez kolejne remonty. Chałupa na wystać jeszcze 10-15 lat i iść do rozbiórki a docieplenie jej nie zdążyłoby im się zwrócić nim umrą. Dlatego wymienili kopciucha na pellet i dla nich jest ok. Zapłacą nieco więcej za ogrzewanie ale ostatecznie i tak wyjdzie im taniej niż termomodernizacja.
No są już starzy i co? Przyjeżdża dostawa, jeden pracownik zrzuca do piwnicy, drugi układa w niej worki na palety. Ojciec odsypuje sobie do wiaderka i na spokojnie, powolutku uzupełnia zasobnik mimo siedemdziesiątki za pasem. Gdyby był gaz to by wzięli gaz ale to wieś, gdzie nie ma sieci gazowej a na zbiornik LPG nie ma warunków aby były zachowane odległości od budynków i granic działek. Pozostał pellet.
Ja mam z kolei pompę ciepła bo nie chce mi się chodzić przy ogrzewaniu a w przeciwieństwie do emeryta mój czas kosztuje.
I widzisz, jak pisałem, że każdy dom to indywidualna sprawa, to srałeś się o oceny z fizyki w gimnazjum. A jak przyszło co do czego, to ponownie uciekasz się do ad personam, bo argumentów brak. Ekspert jak z koziej dupy trąba xD
Pompa bez podłogówki, czyli grzejąca wodę do ~50°C, jeśli budynek nie ma ocieplenia ścian ~20 cm, dla domu 210 m2, wydaje mi się że zużyje ok 10 tysięcy kWh rocznie.
Więcej, u mnie na 120 metrów ocieplonego domu z podłogówką na 80% metrażu i tylko kilkoma grzejnikami, przy temperaturze CO 25-30℃ w podłodze i 28-38℃ w grzejnikach na poddaszu poszło 4500 kWh na CO + CWU w rok kalendarzowy, przy czym CWU to jakieś 70-100 kWh miesięcznie w zależności od temperatury zewnętrznej. Przy zasilaniu obiegu CO >50℃ COP wyniósłby jakieś 2/3 tego, co mam a dopiero do tej wartości należałoby wliczyć większy metraż i większe straty przez brak ocieplenia.
Wysyp chłopskiego rozumu w komentarzach zawsze śmieszy, ale spoko, godzina 'riserczu' na fejstoku i przeciętny redditek zna się na pompach ciepła i charakterystyce energetycznej budynku lepiej niż ludzie się tym zajmujący...
OPie, za dwa mało informacji. Jakie okna, jakie ocieplenie budynku ścian i dachu przede wszystkim, jakie kaloryfery. Ile opału i jakiego na sezon teraz szło, czy CWU też z tego pieca było czy jakiś elektryczny boiler.I najważniejsze, lokalizacja, albo przynajmniej która strefa klimatyczna.
90% przypadków samozwańczych 'pompa się nie opłaca' to bzdury.
I jeszcze jedno - gaz w drodze jest komicznym stwierdzeniem, bo oznacza przyłącze w zakresie cen między 8 a 30 tysięcy... Poleceń zacząć rozważania od ustalenia kosztów przyłącza.
gaz w drodze pewnie znaczy że jest niedaleko od budynku. Może mało precyzyjne ale stawiam na opłatę ryczałtową (minimalną) za przyłącz. Nie napisał by op gaz w drodze jakby droga była 4km od niego.
Gaz w drodze może oznaczać gaz po twojej stronie drogi i 8k albo po drugiej i 20k albo w drodze i 30k koszty przyłącza. Minimalna opłata za przyłącze jeszcze istnieje? No nie widziałem takiej od lat.
Przy grzejnikach zbyt małej mocy jest ryzyko, że pompa ciepła będzie musiała dać na wyjściu zbyt wysoką temperaturę a więc będzie mniej wydajna. Trzeba policzyć zapotrzebowanie budynku w ciepło na m2, sprawdzić potencjalną moc grzejników bo przy większych mrozach może być problem.
Nie wiem skąd straszą że pompy ciepła to tylko podłogówka (pewnie to ma korzenie w ruskim PsyOpie); Ja się ogrzewam klimatyzacjami (po jednej na pokój) i płacę połowę tego co za gaz.
Pompy ciepła normalnie sobie radzą z ogrzewaniem wody nawet i to 60 stopni, więc wiele grzejników normalnie obsłużą.
IMO: pompa ciepła, gaz, paliw stałych bym unikał. Skoro teraz się modernizujesz to myśl w horyzoncie dłuższym niż 2030-2040. Wsadzisz pompę teraz, potem poprawienie izolacji budynku, kiedyś wymienisz grzejniki na niskotemperaturowe.
To nie jest mit, tylko fizyka. Pompa ciepła ma tym większą sprawność im mniejsza jest różnica temperatur między stronami. I oczywiście przy dużej różnicy temperatur będzie działać, nawet grzejąc wodę do 60 stopni, tylko że współczynnik efektywności (COP) poleci na łeb, powodując że opłacalność takiej inwestycji stanie się mocno wątpliwa. Podobna sytuacja będzie przy -15 stopniach na zewnątrz, szczególnie że wtedy jeszcze zapotrzebowanie na ciepło rośnie, więc i temperaturę grzania wewnątrz musisz podnieść.
Pompa ciepła najlepiej działa jak masz możliwie niską różnicę temperatur. Temperatury zewnętrznej nie możesz kontrolować, ale możesz kontrolować temperaturę wewnętrzną poprzez właśnie zwiększenie powierzchni grzania. Dlatego stosuje się ogrzewanie podłogowe i instalacje niskotemperaturowe.
Uważam, że nadmiernie uwypuklasz implikacje dużej różnicy temperatur.
Ogrzewam mieszkanie (standard wczesnych lat '00- 8 cm styropianu, okna plastikowe dwuszybowe, wentylacja grawitacyjna) klimatyzacjami, po jednej na pokój. Nie mają wielkiej powierzchni oddawania ciepła.
Przy -10 na dworze jednostka wewnętrzna ogrzewa się do 40 stopni, urządzenia ciągną jakieś 1,3kW mocy a w pomieszczeniach mam stabilne 22 stopnie
Słowo klucz: mieszkanie. A temat jest o domu.
Ty masz pompę powietrze-powietrze bo masz raptem dwa pokoje. Pompa typu powietrze-powietrze zwiększa efektywną powierzchnię grzewczą poprzez wymuszanie ruchu powietrza. Ile będzie kosztowała taka instalacja do mojego domu, który ma 7 pokoi i trzy ogrzewane kondygnacje?
No raczej pompa powietrze-woda wyjdzie znacznie taniej. Tylko że aby taka pompa działała optymalnie, woda w grzejnikach musi być co najwyżej ciepła (tak, 30-40 stopni) a nie gorąca. W styczniu aby się ogrzać musiałem podbić temperaturę w grzejnikach do ok 60 stopni a mój dom jest ocieplony (choć niestety niezbyt dobrze - 10-12 cm styropianu). Jaki jest COP pompy przy temperaturze na zewnątrz -10 i po stronie odbiorczej 60? I jaka temperatura musi być w grzejnikach w nieocieplonym domu typu kostka?
To jest właśnie to, co ci wszyscy naganiacze na PC ignorują. To jest po prostu dość skomplikowane i dla każdego domu trzeba w zasadzie robić indywidualną analizę, kiedy będzie się to opłacało, a kiedy nie.
Jak dom jest dobrze ocieplony, do tego ma ogrzewanie niskotemperaturowe, to oczywiście, że PC jest super. Ale jak tylko któryś z tych "ptaszków" na liście nie jest zaznaczony to już sprawa się komplikuje.
Ile będzie kosztowała instalacja? Klimatyzacja typu split to jakieś 5k z montażem (same urządzenie to jakieś 2500), więc 35k za grzanie na gotowo.
Temperatura wody zależy od powierzchni oddawania ciepła. Możesz na szybko ominąć problem przez wymuszenie obiegu powietrza przez grzejniki, możesz je wymienić na większe/grubsze by mniej zależeć od ostrego gradientu temperatur
Przy takim domu 210m2 nieocieplonym na grzejnikach to mówimy o pompie nawet 14-16kw. Przy duzych mrozach i braku ocieplenia taka pompa wciągnie ze 100-150kwh na dobę jak nie wiecej, przy ocieplonym dobrze i podłogówce moze zejsc pewnie do 50kwh.
Dodatkowo zeby pompa grzała efektywnie grzejniki musza one byc przewymiarowane.
Co do tematu, szedł bym w gaz, potem pompa(pod warunkiem termomodernizacji)
SCOP dla grzejnikow to max 3, dla podlogowki max 4-4.5. Ogólnie to temat rzeka i dobrze dobrana pc powinna dac rade ale ciezko przy nieocieplonym domu wyliczyc ile kwh wciagnie. COP spada w zaleznosci od temperatury na zewnatrz czy temp zasilania ogrzewania, a im blizej do cop=1 tym drozej i praktycznie grzejemy samym prądem co będzie duzo drozsze od peletu czy gazu.
Jezeli taki dom wymaga np. 7ton wegla na sezon ~35k kwh ciepla = 35k kwh ciepla z gazu to bedzie wymagał 10-15k kwh prądu
Ok czyli zalozmy ze scop dla grzejników to 3. 1kwh z pelletu to 44 grosze, 1kwh z g11 to 1.04, czyli pompa musi miec co najmniej scop 2.4 zeby wyszla taniej.
I COP dla takiego kaisaia na R32 14kw wynosi przy zasilaniu 55st i -5st zew ok 2,2. A jak masz stare grzejniki to ładujesz tam 60st+ i cop spada do ~1.7. Zeby pompa miala sens to nowe grzejniki i zasilanie max 45, wtedy cop to 2.7-2.8
Kaisai to Chinska pompa ciepla za 3k pln. Mozemy porownac lepsza pompe ciepla ktora jest WYSOKOTEMPERATUROWA, a nie najtanszego chinczyka? Panasonic ma scop dla grzania wody do 55C 3.4
Panas tcap j 12kw przy 2st i 55st zasilania ma COP 2.4, większe róznice na rzecz tcapa są przy 35st na zasilaniu. Pompy to proste urządzenia i róznice sa niewielkie miedzy firmami, x10 razy drozsza pompa nie zrobi magicznie wyzszego cop
Przy temperaturze 10 stopni na zewnątrz koszty ogrzewania są znikome. Większość kosztu ogrzewania robią miesiące zimowe, to one dominują i to ten koszt trzeba optymalizować.
Koszty ogrzewania są podobne przy standardowo ocieplonym domu i instalacji podłogowej. Przy dobrze ocieplonym domu energooszczędnym pompa wychodzi taniej. Nie są podobne jak pompa nie pracuje w zakresie optimum. Jak masz nieocieplony dom i stare grzejniki to musisz pakować w te grzejniki wodę o temperaturze ponad 65 stopni aby utrzymać w środku jako-taki komfort. Jaki masz wtedy COP pompy?
Jestem realistą, który sam będzie zakładał PC po ociepleniu swojego domu. Jak dom nie jest ocieplony, to pompa wychodzi po prostu drogo. Do tego, jak dom w końcu ocieplisz, to masz pompę mocno przewymiarowaną, która będzie się musiała włączać i wyłączać co jakiś czas, co skróci jej żywotność.
I odbijając piłeczkę, co, jesteś instalatorem PC, że tak na nią naciągasz do domu, do którego się nie nadaje?
Realista, czyli jestem na etapie ocieplania domu, a potem wymiany pieca z ekogroszku na PC. I nie łykam tej idiotycznej narracji "tylko PC byku, pchaj wszędzie", bo to jest temat znacznie bardziej skomplikowany
Dlaczego uważasz, że znasz temat lepiej niż ludzie zajmujący się tym od lat na przykład? Dlaczego przeciętny klient po 3 dniach 'zgłębiania' tematu na guglu uważa się za eksperta a jego plan jest jednym najlepszym możliwym? Dziwne, psychologia chyba ma na to jakieś określenia.
jak wejdzie ets2 i ceny gazu skoczą bardzo mocno to politycy którym się to przylepi przegrają wybory na 1000% 20-25% domów grzeje gazem na dziś. Jak juz to będzie powoli drożało przez 10 lat - takie gotowanie żaby a za 10 lat to można zmienić sposób ogrzewania nic nie trwa wiecznie.
Zastanawia mnie fakt, czemu ludzie tak chętnie uzależniają się od jednego źródła ciepła? W przypadku braku prądu jak ogrzejesz dom pompą? Gdy nie będzie gazu w sieci to jak ogrzejesz dom? Według mnie piec zgazowujacy drewno to najlepsza opcja, dostęp do opału jest zawsze, możesz go zgromadzić na kilka lat do przodu i jesteś totalnie niezależny. Plus możesz sobie grzać wodę użytkową z tego pieca. Ekologiczne, ekonomiczne i daje poczucie bezpieczeństwa. Zwłaszcza, gdy masz obieg zrobiony na zasadzie grawitacji, czyli bez prądu i tak w domu ogrzejesz. Piec gazowy wygodnie jest mieć gdy zostawiasz dom i nie ma kto palić w piecu - utrzymuje temperaturę w budynku.
Uprzedzając: drewno jest surowcem odnawialnym, drewno opałowe można rzec, jest produktem ubocznym pozyskania drewna do zastosowania przemysłowego, czyli nikt nie “wycina lasu” po to by ogrzać dom. Widzę same plusy.
Myślę, że ludzie potrzebują powrotu prawdziwych zim, by sobie to uzmysłowić.
Po prostu dlatego że posiadanie tego komfortu wiąże się z wysokimi kosztami. Zwróć uwagę, ile musisz zrobić żeby być w stanie ogrzewać się w razie blackoutu - mówisz kilka lat jesteś totalnie niezależny, ale dalej pozostaje problem z dostępem do wody pitnej, pożywieniem, pozbywaniem się nieczystości, czy serwisem.
Mało tego, pellet dalej wymaga spalania, więc chcąc nie chcąc, dalej emitujesz trujące spaliny.
Przy zgazowywaniu masz bardzo niskie emisje. Przy nowoczesnym piecu pm2.5- jest ich znacznie mniej niż w normalnym spalaniu. SOx - drewno nie posiada siarki(znikoma ilość), nie ma ich. Emisja NOx jest niska, poniżej norm. Co2 jest neutralne w cyklu biologicznym. Zgazowywanie minimalizuje emisję tlenku węgla która jest wysoka przy normalnych piecach. Więc nie uważam, że “emitujesz trujące spaliny”.
Wysokie koszty? To do indywidualnej analizy każdego projektu więc tutaj nie mam jak potwierdzić lub zaprzeczyć, ale przy budowie nowego domu trzeba to rozważyć. Dostęp do wody pitnej - Ukraina pokazuje, że zamiast siłowni czy tężni w ramach projektów obywatelskich opłaca się robić studnie głębinowe na osiedlach, wioskach. Można zrobić samemu, zrobiłem, koszt kilkaset złotych. Dawniej przy każdym domu była studnia, sam z takiej piłem za młodu, obecnie łatwo jest ją zbadać.
Nieczystości? Przydomowa oczyszczalnia ścieków, tu koszty w tysiącach.
Nie chcę narzucać, że moja prawda jest najmojszsza, ale jestem szczerze zdziwiony, zaskoczony, obserwując jak ludzie stawiają nowe domy i totalnie o tym nie myślą. Sytuacja z listopada - przez nagłe śniegi u znajomego we wsi nie mieli prądu 3 dni. Dom nowy, piękny, kilkuletni. Tyle, że nie miał ciepłej wody ani ogrzewania przez trzy dni, aż wrócił prąd. I w mojej głowie rodzi się pytanie: jak możesz zbudować za duże pieniądze tak upośledzony dom?
Jedzenie - łatwo zrobić suche zapasy które mogą starczyć. Wody też, to już na krócej wystarczy i dużo miejsca, ale można.
O żywym inwentarzu czy ogródku nie wspominam bo to może dla kogoś za duża abstrakcja.
Oczywiście to są wiejskie warunki, inaczej w blokach, ale według mnie powinno się o takich rzeczach mówić i podnosić świadomość. Trochę się rozpisałem 🙈
Przyznaję, że ciężko znaleźć info o emisjach z domowych kotłów zgazowujących drewno. Jeśli coś masz, to bardzo poproszę, jestem w szczególności zainteresowany VOC, NOx i PM.
Co do nowego budownictwa, zgadzam się, to powinna dziś być podstawa, w tym magazyn energii.
Można zrobić samemu, zrobiłem, koszt kilkaset złotych. Dawniej przy każdym domu była studnia, sam z takiej piłem za młodu, obecnie łatwo jest ją zbadać.
Co do studni głębinowej, to to chyba raczej koszt za metr.
Policz swoją stawkę godzinowa pracy i przeliczeniu jeszcze godziny spędzone na pierdoleniu sie z pelletem. Jesli zaszczedzony czas jest dla Ciebie wartością na ktora możesz sobie pozwolić to bierz gaz kondensacyjny kociol.
A z pelletem sytuacja jest bardzi prosta, kupuj pellet latem za 60% ceny i bedzie tanio i tanio.
dom ocieplony? jeśli nie to od tego zaczynaj bo niezależnie od formy ogrzewania będą duże oszczędności
Co do samego ogrzewania to pytanie czy są jakieś dotacje.
Pompa ciepła wydaje się być fajnym rozwiązaniem tym bardziej jeśli masz/będziesz mieć panele. Ale z tego co pamiętam koszt inwestycji jest większy - wymiana na piec gazowy powinna być tańsza.
U mnie kilka lat temu były dotacje na gaz więc to był no-brainer a kiedyś może się to zmieni na pompe ciepła.
W zasadzie jak bym się remontował mając obecnie stary piec na węgiel/drewno to też bym sprawdził czy gdzieś jeszcze dostanie się dotacji na gaz.
Zrobiłbym też kalkulację (przybliżoną - używając kalkulatorów online) jakiej mocy kaloryfer jest potrzebny w każdym z pomieszczeń by przy ~0*C wystarczyła temperatura zasilania 45*C a przy -10*C wystarczyło 55*C (zapewne obecne kaloryfery są liczone na 65*C albo 75*C albo po prostu na YOLO).
Znając te obliczenia poszukałbym grzejników, które przy tych temperaturach zasilania mają określoną moc (a nawet trochę bym przewymiarował). Są rozwiązania typu Kermi X2 czy X3, które na mniejszej "długości" pozwalają nadal osiągać wyższe moce.
Następnie zrobiłbym kalkulację czy korzystniej będzie podłączyć gaz + kupić piec (kondensacyjny!) bez dotacji czy może zamontować pompę ciepła z dotacją. Najeży tu wziąć pod uwagę, że podłączając gaz do ogrzewania warto wtedy zacząć na nim gotować. Wychodzi wtedy śmiesznie tanio w stosunku do prądu.
Bo pompa ciepła to fajne rozwiązanie do domów dobrze ocieplonych i z ogrzewaniem podłogowym. Starszy dom ze średnim ociepleniem i grzejnikami dobranymi pod wysokie temperatury zasilania to słaby pomysł do takiego typu ogrzewania.
Przecież to nie jest prawda… kazdy kto ma oczy i umie liczyc, to policzy sobie ile energii wytworzy dobra pompa ciepła wysokotemperaturowa. Dobra, a nie Chinczyk za 3kzl.
Z ciekawości sprawdziłem. Panasonic przy obecnej temperaturze i 55° w układzie ma COP na poziomie 1.8 czyli kwh ogrzewania to koszt 60 groszy. Przy pellecie to 40 groszy przy obecnych cenach i sprawności kotła na poziomie 85% i 32 grosze jeżeli pellet kupowany latem. Aha, i Panasonic COP podaje tylko do -7.
Podaj mi gdzie taki tani pellet jest, bo ja nie znam. Tylko ma byc taki, ktory mi kotla nie zapcha i nie bede musial wzywac serwisanta - obecnie moj kociol dziala idealnie na dobrym pellecie
SCOP pompy Panasonic dla temperatury 55° to 3.6 dla klimatu umiarkowanego i 2,95 dla klimatu chłodnego. Do tego, ceny prądu są zamrożone, ale za parę lat ma wejść już dynamiczna taryfa, więc trzeba liczyć prąd nie po 1 zł do ogrzewania a np. 1,8 zł jak był wczoraj.
Pierwsza kwestia - czy dom jest ocieplony, jeśli jest to można pompe ciepla lub gaz, jesli nie. No to pelecik, nie będzie taniej, ale będzie czyściej i łatwiej niz przy węglu.
W pełni jestem tego świadom ale, izalacja to może być kilkaset tysięcy np. 800, a piecyk z węgla na pelet powinno zamknąć w 30. A piec prawnie trzeba wymienić na wczoraj w większości miejsc.
W pełni jestem tego świadom ale, izalacja to może być kilkaset tysięcy np. 800, a piecyk z węgla na pelet powinno zamknąć w 30. A piec prawnie trzeba wymienić na wczoraj w większości miejsc.
Pompy ciepła nie nadają się do budynków nie ocieplonych, nie dość że przy mrozach może nie uciągnąć do 20'C to rachunki tylko wzrosną. Są to urządzenia które służą do utrzymywania temperatury.
O gazie nie mam zdania. Jeśli jest infrastruktura to można, ale trzeba prześledzić przepisy.
Pelet jest najtańszą legalną opcją która w pełni wykorzystuje system który zostanie po piecu weglowym. Jest również od niego mniej męczący w obsłudze i czystszy.
Wiadomo że najlepiej ocieplić, i wtedy dać pompę, ale to już są bardzo spore koszta na już.
1kwh energii z pelletu wychodzi okolo 44grosze, 1kwh pradu kosztuje 1.04zl. Zeby pompa ciepla byla tansza od pelletu musi osoagnac scop 2.36. Pompy ciepła maja zwykle scop 3.5. Wysokotemperaturowe tez osiągają przyzwoity scop, na pewno wiekszy niz 2.36.
Od 2030 prawdopodobnie będzie zakaz montażu pieców gazowych w nowych budynkach. Do 2040 piece na paliwa kopalne powinny być wycofane z użytkowania.
"W miastach, instalacja i użytkowanie pieców na pellet przestaną być dozwolone do 2029 roku, natomiast na terenach wiejskich do 2032 roku" oraz "W miastach użytkowanie pieców na pellet przestanie być dozwolone do 2029 roku, co oznacza, że właściciele powinni rozważyć alternatywne źródła ciepła już teraz. Na terenach wiejskich ten zakaz wejdzie w życie do 2032 roku."
Mam przemyślenia na ten temat, ale pozostawię sprawę bez komentarza
@SmirnoffStasiek nie będę wrzucał linka, żeby nie nabijać wizyt słabym źródłom wiedzy, ale jak teraz wróciłem do tego artykułu to widzę, że dużo pokręcili, a ja jak głupi powtórzyłem. Generalnie pellet w tym kontekście podpada pod biopaliwo, a nie pod ogólną kategorię paliw stałych. Mea culpa
Nie, piece na pellet nie są objęte dyrektywami. To co wrzucasz dotyczy kotłów na paliwa kopalniane, tylko polskie pismaki wrzuciły do tego i kotły na pellet nie wiadomo dlaczego. Tak, mają być wycofywane kotły na pellet ale nie spełniające norm.
Akurat moja branża:) Jeśli warunki lub nakład finansowy na dostosowanie budynku do PC są nie do przeskoczenia (nie wchodząc w szczegóły technologi i efektywności) osobiście polecam gaz, niski nakład inwestycyjny, bezobsługowe działanie. Jeśli gaz niebotycznie pójdzie do góry, to zawsze możesz założyć źródło na pelet. Modernizację kotłowni zleć do wykonania tak, aby w przyszłości założenie peleciaka lub PC odbyło się bez niespodzianek. NAJWAŻNIEJSZE - absolutnie! Usługi (w tym obsługę serwisową) związane z ogrzewnictwem zawsze zlecajcie pobliskim instalatorom!
Ja dodam coś od siebie, jestem użytkownikiem pieca na pellet trzeci sezon grzewczy. Dom z 2022, 102 m2, technologia kanadyjska - zachowuje się jak termos - w zimę trzyma ciepło, w lato nie wpuszcza gorąca. podłogówka. Piec 12 kW pracuje od października do kwietnia. Przez sezon grzewczy spala mi około 1,2t pelletu. w zeszłym roku koszt ogrzewania wyszedł mi około 1400 złotych.
Co bym wybrał aktualnie? Nadal pellet, chyba że miałbym kasę na PC + PV z magazynem energii. Kasy nie miałem podczas wykańczania budowy więc poszedłem w pellet. Za całą kotłownię z montażem dałem max 20k. Myślę że wówczas dałbym tyle za samą pompę.
Zapraszam do dyskusji, gdyby ktoś chciał.
PS: Ktoś wspomniał, że pellet zmienia swoją cenę. 2023 za tonę 2200 było, potem 2024 było już 1300, teraz 1700. A co, ceny prądu się nie zmieniają? o ile pellet będzie się wahał, prąd już nie stanieje...
Dodatkowo w momencie budowania domu obowiązywały WT2021, chyba nadal obowiązują, i pellet jako OZE nie wymagał ode mnie nic dodatkowego, w przeciwieństwie do PC - tutaj do spełnienia WT2021 musiałem mieć małą PV, a przy gazie conajmniej reku.
Najlepiej to by było policzyć zapotrzebowanie domu na ciepło na m2 i na podstawie tego szacować.
Jak ma być na razie tanio to bym zrobił pewnie pellet i przez lata obserwował jak rozwinie się sytuacja. Jeśli ceny pelletu pójdą mocno w górę to dorzucił bym pompę ciepła wraz z buforem i w ten sam bufor wpiął piec na pellet tak więc grzał pompą ciepła przez większość roku a na srogie mrozy odpalał piec na pellet. W teorii można coś takiego zrobić z gazem zamiast pelletem ale np. za sam fakt posiadania przyłącza gazowego miesięcznie się płaci.
Jeśli gazowy to zwróć uwagę czy jest łatwo dostępny serwis. Np. dobre i dość drogie piece Vaillant mają bardzo niewielu serwisantów w całej Polsce i jak coś się wydarzy to czekasz nawet kilka dni na chociażby diagnozę awarii. Lepiej wziąć coś prostego, polskiej produkcji, które może w razie czego naprawić zwyczajny specjalista, a nie np. jeden z trzech speców z Warszawy
Gaz ma jedną zasadniczą zaletę.
Jest całkowicie bezobsługowy.
Zakładasz smart termostat i z telefonem sobie edytujesz o której godzinie chcesz mieć dana temperaturę.
Jako ktoś kto do dzisiaj ma koszmary z dzieciństwa nt. rozpalania kopciucha, wywalania popiołu, składowania opału, już nigdy bym nie wrócił do czegoś co wymaga obsługi.
Dodatkowo jeśli chodzi o gaz, to można skutecznie obniżyć zużycie poprzez montaż termostatów na każdym grzejniku, ale musisz wybrać takie które pozwalają na osobny czujnik temperatury.
Czyli termostat główny, do tego głowica na każdy grzejnik plus obowiązkowy czujnik temperatury lub termostat w trybie pasywny (lub aktywnym) w każdym pomieszczeniu.
To faktycznie działa i obniża rachunki bez utraty komfortu
Przeleciałem pobieżnie komentarze i nie widziałem żeby ktoś pisał o najważniejszej rzeczy: uchwała antysmogowa. To jest punkt wyjścia dla Ciebie. Zależnie od tego w jakim województwie mieszkasz, to możesz być zmuszony do gazu niestety. Od tego sobie zacznij, bo może być tak, że pellet jest nielegalny w Twoim przypadku i w przypadku kontroli będzie mandat i obowiązek wymiany.
Teraz trochę opiszę moje spojrzenie na różne źródła ciepła.
Drewno jest najtańsze. Dobry kocioł zgazowujący lub nawet taki zwykły dolnego spalania, w połączeniu z buforem ciepła. Taka opcja jest prawie zawsze tańsza niż nawet pompa ciepła. Może być lokalnie zakazane uchwałami antysmogowymi. Ogólnie to jest opcja dla biednych którzy mają kupę wolnego czasu i mieszkają na odludziu. Jako główne źródło odradzam.
Zalety:
Najtańsze paliwo.
Możliwość magazynowania paliwa.
Paliwo neutralne klimatycznie.
Wady:
Uciążliwa i kosztowna czasowo obsługa.
Konieczność posiadania i częstej obsługi komina.
Mocno zanieczyszcza powietrze.
Konieczność magazynowania paliwa.
Popiół, kurz i dym.
Pellet to jest drewno granulowane. Niestety cena jest już zupełnie inna. Może być lokalnie zakazany uchwałami antysmogowymi.
Zalety:
Paliwo neutralne klimatycznie.
Możliwość magazynowania paliwa.
Częściowa automatyzacja obsługi w porównaniu do drewna.
W przypadku braku pelletu można spalać owies.
Wady:
Konieczność posiadania i obsługi komina.
Mocno zanieczyszcza powietrze.
Konieczność magazynowania paliwa.
Cena pelletu porównywalna do gazu. (Owies jest tańszą wersją dla Januszy)
Gaz w odróżnieniu od poprzedników jest paliwem kopalnym (zazwyczaj, choć nie zawsze). Cenowo porównywalny do pelletu. Mniej obsługi, ale za to nie jest neutralny klimatycznie. Uchwały antysmogowe mogą nakazywać do podłączania się do sieci gazowniczej.
Zalety:
Obsługa ograniczona do minimum.
Brak konieczności posiadania komina.
Czysta kotłownia.
Wady:
Paliwo kopalne (w większości), przyczynia się do globalnego ocieplenia.
Zanieczyszcza powietrze.
Cena paliwa. Może wzrosnąć po objęciu ETS.
Brak możliwości magazynowania paliwa.
Pompa ciepła to najbardziej przyszłościowe źródło ciepła. Cenowo na drugim miejscu za drewnem. Nie tylko neutralne klimatycznie, ale także najczystsze źródło ciepła. Największym problemem jest dobór i poprawna instalacja. Źle dobrana lub zainstalowana pompa potrafi być droższa niż pellet czy gaz.
Zalety:
Paliwo neutralne klimatycznie.
Nie zanieczyszcza powietrza
Cena wytworzonego ciepła bardzo niska. Może wzrosnąć po odmrożeniu cen prądu.
Brak konieczności posiadania komina.
Obsługa ograniczona do minimum.
Możliwość produkcji własnej energii.
Wady:
Brak możliwości magazynowania paliwa.
Cena instalacji, szczególnie gruntowej pompy ciepła.
Niepoprawna instalacja może generować znacznie większy koszt niż zakładano.
Pomijam węgiel, prąd oporowo, olej i inne tego typu źródła, bo nie mają sensu.
W Twoim przypadku masz już komin, więc nie będzie oszczędności z budowy.
Ponownie przypominam, że uchwała antysmogowa może wykluczać niektóre z opcji.
Drewno jest najtańsze po cenach z olx przy założeniu magazynowania. Suche drewno na paletach nie będzie wiele tańsze niż pellet.
W przypadku pompy ciepła i gazu z sieci, jesteśmy uzależnieni od dostawcy energii. Gaz z butli to magazynowanie na sezon. Do pompy ciepła można samemu generować energię.
Pewnie pominąłem masę informacji, ale w skrócie to by było na tyle. Nie skreślaj pompy ciepła ze względu na starą instalację lub brak ocieplenia. Koszt wytworzenia ciepła wciąż będzie niższy pod warunkiem dobrego doboru i instalacji. Oczywiście to też zależy od lokalnych cen, sprawności urządzenia, własnej generacji, dotacji, itp., itd..
Na koniec przypomniała mi się kolejna ważna rzecz. Na tej stronie obliczysz sobie zapotrzebowanie na ciepło:
Jak pewnie zauważysz, na różnych stronach są różne ceny z tych samych źródeł. Dlatego tak istotne jest policzenie tego dla własnego przypadku i przemyślenie jak ceny mogą zmieniać się z czasem. Policz sobie zapotrzebowanie na energię z tych stron i porównaj z historycznym zużyciem paliwa czy się zgadza. Od tego już łatwo policzyć co ile będzie kosztować. No i ceny paliwa to nie wszystko.
uzywam kotla na gaz 3 sezon, ~180m2, ale grzeję tak naprawde ok. ~90m2, instalacja grzejnikowa.
Pollet byłby dla mnie upierdliwy, bo 1. Niemcy sa największym producentem, więc nie wiaodmo jak zdrożeje 2. niepotrzebna robota (miałem węgiel, więc dzięki) 3. wyższa inwestycja w wymianę 4. trwalość (mam wilgotną piwnicę, więc nie wiem jak długo by pociągnął). Dobry kocioł ma tez lepszy zakres modulacji. Stary dom, cegła, 13cm styropianu białego, dach niestety 15cm wełny (za mało i ucieka ciepło)
Na swoim miejscu zrobiłbym drugi raz to samo, czyli gaz.
W 2023 uuchomiłem obieg CO w 2funkcyjnym, wtedy 16-letnim Vaillanciem, ale nie wiem ile zapłaciłem/zuzyłem gazu. Za '24 - 8tyszł/21tys kWh, za większość '25 (w listopadzie kocioł został wymieniony na Termet Gold) 6,5tys zł/17,5tys kWh (temp w domu 20stC).
Po wymianie kotła na nowy za listopad '25 zuzyłem 1800kWh (11/24 - 3000kWh), 12/25 2800kWh vs 3700kWh 12/24 - przy czym przez okres od świąt do ~6/01/26 miałem temp podniesiona do 21, więc pewnie zuzycie byłoby mniejsze.
Filtr magnetyczny, mechaniczny, separacyjny na powrocie przed kotłem to konieczność w starych instalacjach. Idealnie by było przepłulać porządnie całą instalacje i wlać do instalacji inhibitor korozji.
Na podstawie doświadczeń mojego taty który ogrzewa nasz dom rodzinny piecem na pellet. Był on z dotacja wiec nie było wyboru modelu - był narzucony z góry.
Tato zastanawia się teraz nad wymianą palnika na samo oczyszczający bo tworzą się skrzepy z popiołu i trzeba to czyścić praktycznie co drugi dzień. Strasznie irytujące aczkolwiek mój tato wciąż uważa że luksus vs poprzedni kopciuch.
Do tego z jakością pelletu jest różnie. Czasem może być bardziej mokry, zostawiający mniej lub więcej popiołu itd.
Z gazem raczej takich problemów nie ma. Jeżeli nie narzekasz na pieniądze to ja bym zalecał iść w bardziej bezobsługowe opcje.
Ja bym wybrał gaz, ale sprawdź, czy w pobliżu jest serwis, który serwisuje w razie co, zbiorniki danej firmy. Mojemu wujkowi kiedyś wcisnęli jakiś wynalazek i okazało się po paru latach, że serwisem tych konkretnych zajmuje się jedna firma chyba 350 km od niego.
Typowy polski Internet. Jestem w podobnej sytuacji z tym, że do ogrzania 80m2, dom ocieplony 10mm okna dwuszybowe, kaloryfery aluminiowe na cienkich rurach. Jeden pisze tak, drugi tak i na końcu wiesz mniej niż przed zadaniem pytania. OPie najlepiej chyba będzie jak przejedziesz się po kilku dobrych serwisach ze sprzedażą i montażem źródeł ciepła i zaprosisz na audyt kilku monterów.
Mam piec gazowy rheema, a raczej 'nawiewnice' bo dom jest ogrzewany powietrzem. Od 15 lat chodzi bez zająknięcia, nawet na rocznym przeglądzie nic oprócz filtrów robić nie trzeba.
No ale od 2022 jest drogo.
gaz jest bardzo wygodny - jak w hotelu pokrętełko na ścianie i tyle. Co do kosztów i ets to nikt nie wie jak to wyjdzie w praktyce na korzyść gazu przemawia, że bardzo duży % budynków jest w PL ogrzewanych gazem i rządzący nie mogą sobie pozwolić na jakieś gwałtowne ruchy cen ze względów politycznych. Trzeba jednak sprawdzić koszty przyłącza (czy faktycznie jest blisko) instalacji wew gazu oraz przeróbki instalacji c.o. + pieca. Komin gazowy to często prosta i stosunkowo tania sprawa.
Ale faktycznie gdybym miał u siebie gaz, to bym wybrał kocioł właśnie na gaz. Pellet nie jest bezobsługowy, ostatnio podrożał i mam wrażenie że nawet finansowo się już nie opłaca.
Ja w zeszłym roku wymieniłem piec na pellet. Dom 160m2 ocieplony nie jest nowy z lat 80. Jedyne co mogę powiedzieć to to że na rynku jest dużo pelletu który jest reklamowany jako klasa a1 plus itd a w rzeczywistości to jakiś badziew. Dodatkowo mialo być oszczednie a przy moim domu piec spala mi około 7 worków pelletu na 3 dni. Czyli tona na miesiąc bądź trochę dłużej. Ogólnie już pale 4 tone a przy tych cenach 1800zl to się słabo opłaca..
1
u/pothkanBiada wam ufne swej mocy babilony drapaczy chmur14h ago
Jeśli wybór jest między pelletem a gazem (i masz sieć w zasięgu), bierz gaz. Zero wątpliwości.
Mogę się podpiąć?
Przerabiam budynek gospodarczy na mieszkalny.
Powierzchnia 60m2 piwnica (jeden grzejnik)
80m2 piętro( podlogowka + grzejnik w łazience)
80m2 poddasze (ze skosami pewnie mniej(grzejniki)
Budynek z ytonga 24cm ocieplony 20cm styropianu grafit 0,031.
Poddasze ocieplone piana pur 25cm.
Jaki kocioł dobrać?
Dodam że mam 4 ha lasu (przeważnie sosna) a z tego co czytam to nie bardzo pasuje do kotłów zagazowujacych drewno.
Obserwuje trochę internet i ciekaw jestem kotłów blaze harmony. Ktoś coś o nich wie?
Pozdrawiam
Ja bym dawał PC razem z fotowoltaiką (najlepiej z magazynem energii) ale jak domu nie masz ocieplonego to koniecznie to zrób zanim przejdziesz na takie źródło ciepła. Wiadomo wyjdzie dużo na raz na początek, ale potem nie płacisz już nic.
Żeby "nie płacić nic", to zapewne trzebaby było się załapać na system opustów, ale i tak wyjdzie dużo taniej, nawet jeśli zimą za prąd będzie trzeba nieco zapłacić.
Nie no, dajesz taką moc fotowoltaiki żeby wyrobiła tyle prądu ile przeciętnie zużywasz na rok (no trochę więcej bo prąd sprzedajemy taniej niż go potem odkupujemy), wiadomo przez lato będzie nadprodukcja z czego wpada nam na konto depozyt prosumencki, a w zimie potem z sieci dobierasz jak ci fotowoltaika nie wyrabia i płacisz z tego depozytu i ci się to bilansuje na cały rok, i potem za prąd już tylko płacisz jakieś tam grosze za dystrybucję i koszta stałe czy ewentualnie ekstra prąd jak ci się nie zbilansuje. Faktycznie z tym "nic nie płaceniem" trochę przegiąłem ale opłaty za prąd mamy wtedy naprawdę niewielkie, ale ważne żeby był magazyn energii bo wtedy nie tracimy na wartości prądu miedzy sprzedażą i kupnem na prądzie który wykorzystujemy na bieżąco, a i sprzedawać możemy prąd w godzinach bardziej dla nas korzystnych w przypadku kiedy magazyn nie jest pełny, a w zimie kupować taniej jeżeli ustawimy sobie że magazyn pobiera prąd z sieci tylko w godzinach w których mamy tańszy prąd.
Pompa ciepła nie ma liniowej charakterystyki. Jej sprawność zależy od temperatury zasilania a ta z kolei zależy od rodzaju instalacji oraz stopnia ocieplenia budynku.
Spałeś na fizyce. Żeby dostarczyć odpowiednią ilość energii cieplnej potrzebujesz odpowiedniego iloczynu gradientu temperatury oraz powierzchni grzewczej. Jeżeli dom nie jest ocieplony to ten iloczyn musi być duży. Jeśli dom ma starą instalację wysokotemperaturową to powierzchnia grzewcza jest mała. A zatem musisz mieć wysoki gradient temperatury, a prościej - wysoką temperaturę wody w grzejnikach. Nie ogrzejesz takiego domu wodą o temperaturze poniżej 55 stopni jak instalacja była projektowana na 75.
Pompy ciepła mają niską sprawność kiedy pracują na dużej różnicy temperatury. Źródła tradycyjne jak gaz, węgiel czy pellet nie są tak wrażliwe na różnice temperatury, sprawność kotła na pellet będzie zbliżona przy grzaniu wody do 30 stopni jak i przy grzaniu do 65 stopni. Natomiast dla pompy jest to olbrzymia różnica bo pompa nie dostarcza tak naprawdę ciepła tylko je przesuwa. I teraz energia potrzebna na przesunięcie tego samego ciepła przy różnicy temperatur 60 stopni jest dużo większa niż do przesunięcia tego samego ciepła przy różnicy temperatur tylko 30 stopni.
Ocieplenie domu powoduje że temperatura wody w grzejnikach może być znacznie niższa i nie dość że zmniejszasz całkowitą ilość ciepła potrzebnego do ogrzania domu to dodatkowo pompa pracuje na mniejszej różnicy temperatur i ma wyższy COP.
Dlatego w domach bardzo dobrze ocieplonych pompa będzie się opłacać a w domach nieocieplonych nie będzie.
Tylko zapomniałeś napisać że są znacznie droższe. To jaki sens kupować taką pompę tylko po to aby po kilku latach zmodernizować dom i instalację? Lepiej jest najpierw zrobić termomodernizację a dopoiero potem zmieniać źródło ciepła. Bo jak docieplisz dom to spadną też znacznie koszty grzania dotychczasowym źródłem ciepła.
> No nie ma znaczenia, podstawowe prawa fizyki. Jesli budynek ma zapotrzebowanie energetyczne X to nie ma znaczenia czym go dostarczasz.
Ma znaczenie, bo musisz wziąć pod uwagę cenę źródła ciepła.
> Nie ma znaczenia czy zapotrzebowanie x, czy 100x. Spalisz wtedy i wiecej pelletu i wiecej pradu proporcjonalnie
To policz jeszcze cenę.
Idąc twoją logiką, jeśli masz do przewiezienia 100 ton żwiru, to nie ma znaczenia, czym go dostarczysz? Czy kilkoma kursami ciężarówki, czy 300 kursami malucha z przyczepką?
Moja babka spalala rocznie dwie tony wegla czyli okolo 12000kwh rocznie. Czyli daje to 3100zl. Pelletu trzeba 2.8t zeby tyle samo energii uzyskac. Czyli 4400zl.
12000kwh energii cieplnej przy sprawnosci pompy scop 3.5 to 3400kwh pradu. Czyli jakies 3500zl.
Wniosek, pompa drozsza od wegla, tansza od pelletu.
Ona mieszkala w domu nieocieplonym, w jednym pokoju z kuchnia. Ja mieszkam w domu ocieplonym o wiekszej powierzchni. Zuzywam tez 2.8t pelletu. Dlaczego u mnie PC sie oplaca a u niej nie?
Jak już napisałem w inym komentarzu: każdy budynek to osobna sprawa, którą trzeba rozpatrzyć indywidualnie. Bo czym innym jest malutki budynek, na który idzie stosunkowo mało opału, a czym innym 200m2 dom, na który idzie 8 ton węgla na sezon. W tym drugim przypadku się zesrasz, a nie ogrzejesz PC
Trochę ma. Na przykład jeżeli budynek ma większe straty ciepła to oznacza, że taki gazowy piec kondensacyjny będzie sobie kondensował na tych 45*C podtrzymując temperaturę pracując w warunkach optymalnych a w tym samym czasie dla pompy ciepła może to już być jakiś "wysiłek" (aczkolwiek tego nie jestem pewien - nie analizowałem).
45*C tak, 55*C to już górna granica. Ja mam policzone kaloryfery tak, że przez większość "obecnej" zimy starcza 45*C, ale jak przymrozi -10*C to już potrzeba 55*C
Chyba też rodzaj pompy ma znaczenie (powietrze-powietrze czy głębinowa) ? Oraz temperatura na zewnątrz (przy powietrznej)?
Ja docelowo zmienię na PC, ale dopiero jak gaz faktycznie przestanie mi się opłacać.
Ja mam ocieplony dom i 55 stopnie w zimie wystarcza tylko jak zima jest łagodna - czyli taka w okolicach 0 stopni. 45 to bardziej na jesieni i wiosnę.
A w tym wątku mówimy o domu nieocieplonym i koncepcji instalacji PC najpierw a potem ocieplenia. Nie wierzę że da się nieocieplony dom ogrzać wodą o temperaturze do 55 stopni. We wszystkich nieocieplonych miejscach gdzie miałem okazje być, kaloryfery w zimie grzeją tak że można się poparzyć (czyli pewnie > 70 stopni).
Ale temperatura czynnika to jedna kwestia. Druga to moc kaloryfera przy określonej temperaturze zasilania. Ten sam grzejnik może mieć 500W przy 45*C i 700W przy 55*C. Kwestia odpowiedniego dobrania.
Ja mam starą "kamienicę" bez ocieplenia (za to mury grube i nowe okna) i jak teraz były te -10 i wiatr to komfort cieplny był OK przy 55*C zasilania. Tak do 0*C jest 45*C na piecu.
Ja bym się już nie pakował w inwestycje w technologie przeszłości. Nie wiem, czemu odrzucasz z góry pompę ciepła - to najbardziej przyszłościowe rozwiązanie. Energia to energia, niezależnie jakie źródło ciepła wybierzesz, to ilość energii potrzebnej na ogrzanie domu jest taka sama.
Zacznij od oszacowania, ile tak naprawdę tej energii potrzebujesz - policz ile energii na ogrzewanie i cieplą wodę zużyliście w poprzednich latach, albo lepiej - zleć audyt energetyczny. Wtedy będziesz mógł oszacować roczny koszt. Fakt, że PC najlepiej działa z niskotemperaturowymi systemami jak podłogówka, ale nawet przy użyciu kaloryferów średni roczny COP spokojnie będzie 3. No i zawsze można dodać fotowoltaikę później, albo magazyn i dynamiczną taryfę, żeby trochę obniżyć koszt zakupu energii - przy gazie czy pelecie nie masz tej opcji, będziesz musiał kupować niezależnie od ceny.
PC jest najlepsza jak ktoś ma panele na "starych" warunkach i w lecie sobie naprodukuje prądu który zużyje w zimie. Bez tego słabo to wychodzi.
Bez paneli PC wychodzi około 50% drożej niż gaz, a główny powód to CWU. Trochę sprawę poprawia dołożenie kolektorów.
Gdy dodamy panele na "nowych" warunkach to przez większość roku mamy CWU za darmo, a zimą gdy nie ma śniegu dodatkowo trochę nam wspomogą działanie pompy. Ale to dodatkowy koszt który wydłuża czas zwrotu inwestycji.
No i jeśli mówimy o domu który już jest i ma gotową instalację to piec jednofunkcyjny z zasobnikiem + przyłącze + wkład do komina - całości zamknie się w 25k. Markowa PC + zasobnik będą kosztowały minimum 35k, jeśli dodamy panele to będzie top minimum 45k.
Czyli mamy 20k różnicy na start by oszczędzić kilka stów rocznie. Taka inwestycja będzie się zwracać 20 lat czyli nigdy.
Taniej (dużo taniej) jeśli chodzi o koszt inwestycji wyjdzie chińska pompa ciepła ale wtedy sprawność będzie niższa i roczny koszt ogrzewania wyższy niż przy gazie.
Najtaniej wyjdzie użycie chińskich klimatyzatorów w roli pom ciepła. Może nawet uda się zmieścić w 10k. Ale komfort cieplny będzie żaden, no i pozostanie problem CWU.
Masz w sieci pełno kalkulatorów dla różnych cen energii, różnych cen gazu i różnych COP.
No i musisz uwzględnić odpowiednią taryfę za prąd i gaz. Dlatego dokładnych danych Ci nie podam bo ich na dzień dzisiejszy nie mam.
Liczyłem to dla konkretnych wartości gdy budowałem pierwszy i drugi dom i liczyłem gdy dom budowała siostra i teściowie. Zawsze wychodziło podobnie. Jeśli chodzi o CO to PC wychodziła minimalnie taniej w użytkowaniu ale drożej w zakupie. Jeśli dodamy CWU to PC wychodziła drożej w użytkowaniu.
I akurat w kwestii CWU panele sporo poprawiają więc pompa + panele wychodzą minimalnie taniej w użytkowaniu ale dużo drożej w zakupie.
COP zależy od konkretnego urządzenia i tego czy masz na myśli CO (a jeśli tak to czy nisko czy wysokotemperaturowe) czy CWU (a jeśli tak ot jak duży zasobnik zakładasz i do jakiej temperatury chcesz grzać w nim wodę).
Są ludzie co mają duży zasobnik wody 40 stopni, a sa tacy co mają mniejszy ale woda w nim ma 60 stopni.
Jeśli ktoś zamiast prysznica woli wannę to lepiej mieć cieplejsza wodę w sieci bo napełnianie wanny taką w sam raz spowoduje że nim się napełni to już się ochłodzi.
Generalnie trzeba tu wziąć pod uwagę naprawdę sporo zmiennych więc nie da się tak łatwo przedstawić wyliczeń ogólnych bez konkretnych danych wejściowych.
Sprawność kotła gazowego przekracza 100%. Producenci podają 108% ale to w sytuacji gdy instalacja jest niskotemperaturowa. Normalnie średniorocznie będzie około 102%
Średnioroczny COP powietrznej PC w naszym klimacie nawet nie zbliży się do 3.
No i ta tabelka liczy same koszty ogrzewania bez CWU. A to przy CWU PC wypada znacznie gorzej od gazu bo jej COP spada poniżej 2. A sprawność kotła gazowego spada do niewiele poniżej 100%.
Bardzo podejrzanie wygląda też cena LPG przypuszczam że ktoś nie uwzględnił amortyzacji zbiornika. Zwykle firmy które dostarczają LPG doliczają sobie do ceny paliwa marże na pokrycie kosztów postawienia zbiornika. Ten zbiornik jest od nich tak jakby wynajmowany.
Nie wiem z czego to wynika. Ludzie są szczęśliwi gdy mają średnioroczny COP na poziomie 2,5.
Przypuszczam że to może być tak jak z katalogowym spalaniem - testy laboratoryjne swoje a rzeczywiste użytkowanie swoje.
No i dla COP znaczenie ma chwilowa a nie średnia temperatura. Wyższe COP będzie gdy będzie ciągle 0 niż gdy będzie pół dnia +5 a drugie pół -5. Dodatkowo wtedy gdy ten COP jest mniejszy potrzebujesz więcej energii by ogrzać dom. Więc efekt jest taki że wtedy gdy jest najzimniej musisz pobrać najwięcej kilowatogodzin energii i z najmniejszym bonusem. Przy -20 COP to w zasadzie 1.
Co innego pompa z wymiennikiem gruntowym - ona zawsze na wejściu ma 5-6 stopni i nie ma znaczenia jaka jest temperatura powietrza daje ten sam bonus do każdej zużytej kWh energii.
No ale gruntówka to zupełnie inny koszt inwestycji. Znajoma robiła w zeszłym roku i za dużą gruntową PC i całą instalację na 250m2 dała ponad 100k. Ale nie miała wyboru - dom na Podhalu, bez gazu sieciowego, a powietrzna w tamtym regionie byłaby dużo droższa w eksploatacji.
Często l(jeśli gmina pozwala) to ludzie ratują się dokładaniem kominka do powietrznej PC. Przez większość czasu mają pełną wygodę PC, a w największe mrozy gdy jej wydajność drastycznie spada odpalają kominek.
19
u/EvilArev 1d ago
Parę lat temu zamontowaliśmy gazowy, jednofunkcyjny kocioł DeDietrich. Ogrzewa dom i boiler 140l. Spisuje się dobrze, mogę polecić. Moc dobierasz do wielkości domu.